MKN
Działalność


Obóz Naukowy Murmańsk - 2019



Ekspedycja naukowa studentów do Rosji: Obwód Leningradzki, Republika Karelii, Obwód Murmański
„W krainie niebieskich jezior”

W maju, pod kierownictwem dr hab. inż. Piotra Kacorzyka, odbyła się dziesiąta wyprawa naukowa studentów należących do Międzywydziałowego Koła Naukowego Studentów UR w Krakowie. W tym roku studenci prowadzili badania w Rosji: Obwód Leningradzki, Republika Karelii, Obwód Murmański. Wyprawa trwała dwa tygodnie. Na terenie Rosji przejechano koleją i wynajętymi samochodami ok. 4500 kilometrów. Wyjazd został zrealizowany przy współpracy z Północno-Wschodnim Federalnym Uniwersytetem im. M. K. Ammosowa w Jakucku na mocy 5-letniego porozumienia podpisanego w 2015 roku przez obie uczelnie. To była już piąta wspólna podróż.

Uczestnikami tegorocznej wyprawy byli studenci z Wydziałów: Rolniczo-Ekonomicznego, Leśnego, Inżynierii Środowiska i Geodezji oraz studenci z Uniwersytetu w Jakucku wraz z opiekunem docent Svetlaną Ivanovą.

Studenci podczas tegorocznego obozu prowadzili badania w zakresie zmienności sosny w skali szerokości geograficznej (pobranie odwiertów drzew, ilość i długość roczników igieł oraz badania genetyczne, które zostaną przeprowadzone w laboratorium w Krakowie); zbierali dane do napisania artykułu pt. „Społeczno-ekonomiczne realia życia w Federacji Rosyjskiej”; badali potencjał rozmieszczania ogniw fotowoltaicznych w różnych lokalizacjach geograficznych. Opracowane wyniki badań zostaną przedstawione na Wydziałowych Sesjach Kół Naukowych w 2020 roku.

Wspólna podróż rozpoczęła się od przejazdu z Krakowa na lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Po całonocnym oczekiwaniu na lotnisku, członkowie wyprawy przelecieli liniami lotniczymi Air Baltic do Rygi, skąd dolecieli do Petersburga. W Petersburgu spędzili dwie noce. Chodzili po mieście, pojechali do miejscowości Puszkin zwiedzić Carskie Sioło (byłą rezydencję carów), byli także świadkami przygotowywań do Dnia Zwycięstwa obchodzonego w Rosji 9 maja. Nie mogli zostać na obchody święta, ponieważ 9 maja rano wsiedli do pociągu, który jadąc 26 godzin dowiózł ich do największego miasta na świecie, które jest położone za kołem podbiegunowym – Murmańska. Podróż pociągiem nie szczędziła wrażeń. Podczas przystanków kupowali lokalne przysmaki (wędzone ryby; przetwory z maliny moroszki, która w Polsce jest pod ochroną).

Murmańsk przywitał ich ciepłą i słoneczną pogodą. Na stacji końcowej czekała na nich profesor z murmańskiego uniwersytetu. Wraz ze swoimi studentkami oprowadziła ich po mieście, zwiedzili pierwszego na świecie lodołamacza Lenin (statku o napędzie atomowym) i fokarium, oraz wysoki na 35 metrów Pomnik Bohatera. Na koniec dnia odbyło się spotkanie w restauracji, w której dostępne były regionalne potrawy (m. in. Ucha, czyli zupa przyrządzona z ryb morskich). Następnego dnia członkowie ekspedycji dojechali wynajętym busem w najbardziej oddalone na północ miejsce wyprawy – do miejscowości Teriberka - położonej nad samym Morzem Barentsa, będącego fragmentem Oceanu Arktycznego. Przez okna busa, podczas pokonywania 200-kielometrowej trasy drogami asfaltowymi i kamienistymi widoczna była znaczna zmiana krajobrazu: tajga zmieniła się w laso-tundrę, a ona w tundrę. W miejscowości Teriberka członkowie wyprawy udali się nad brzeg morza. Niektórzy skorzystali z arktycznej kąpieli. W nadmorskiej restauracji zjedli steki z renifera. Pod koniec emocjonującego dnia, ostatniego spędzonego na dalekiej północy, wybrali się na spacer w półmroku (białe noce). Kolejnym etapem podróży było Miasto Kirovsk położone w malowniczych i niedostępnych turystycznie górach Chibinach. Z miasta Kirovsk udali się wynajętym busem do opuszczonej w 1991 roku miejscowości Afrikanda. W czasie tej podróży zatrzymywali się nad wielkimi jeziorami, nad Morzem Białym, a także widzieli fabryką aluminium (należącą do największej kompanii aluminiowej na świecie).

Na następny dzień przejechali do miasta Apatyty, skąd wyruszyli pociągiem do Petersburga, będącego wówczas jedynie stacją przesiadkową do docelowej miejscowości Łachdenpochia (położonej nad jeziorem Ładoga). Nocowali tam dwie noce w uroczym domu gościnnym, koło którego udostępniona była dla gości „Ruska Bania”. Następnego dnia pojechali do Marmurowego Kanionu.

Do Patersburga wrócili 17 maja, a następnie Członkowie wyprawy przejechali do odległego na 30 kilometrów od Petersburga Kronsztadu – silnie ufortyfikowanego portu morskiego, położonego na wyspie Kotlin. Widzieli tam między innymi punkt „układu wysokości Kronsztad” i Sobór Świętego Mikołaja. W samym Petersburgu nie zabrakło licznych atrakcji, między innymi: Łachta Centr, czyli najwyższy (na 462 metry) budynek w Europie; muzeum Ermitaż; Twierdza Pietropawłowska, słynny krążownik Aurora.

19 maja, w środku nocy przejechali na lotnisko w Petersburgu, gdzie o 5 nad ranem kolejnego dnia przelecieli do Rygi (punktu przesiadkowego, w którym na kolejny lot należało czekać 10 godzin). 10-godzinne oczekiwania na samolot do Polski uczestnicy wyprawy wykorzystali na zwiedzanie stolicy Łotwy. Powrócili do Polski 20 maja wieczorem.

Studenci (oprócz prowadzenia interesujących badań) nawiązali nowe przyjaźnie. Nabyli lub udoskonalili umiejętności językowe. Doświadczyli niezwykłej przygody, która ukształtowała ich poglądy na temat przyrody, kultury, realiów życia i obyczajów rosyjskich. Dopracowali metodykę terenowych prac badawczych, wykorzystując wiedzę nabytą podczas studiów. Skonfrontowali się ze swoimi słabościami. Nauczyli się wykorzystywać swoje mocne strony.

Anna Pałasz

Dziennik podróży

Dzienniki podróży Profesor Svetlany Ivanovej


Obóz Naukowy Azja Środkowa - 2018



Ekspedycja naukowa studentów do Azji Środkowej
„W krainie irbisa i argali”

We wrześniu, pod kierownictwem dr hab. inż. Piotra Kacorzyka, odbyła się dziewiąta wyprawa naukowa studentów należących do Międzywydziałowego Koła Naukowego Studentów UR w Krakowie. W tym roku studenci prowadzili badania w Azji Środkowej (Tadżykistan, Kirgistan, Kazachstan). Uczestnicy wyprawy, która trwała 24 dni, przebyli w Azji Środkowej około 6,5 tys. km. Wyjazd został zrealizowany przy współpracy z Północno-Wschodnim Federalnym Uniwersytetem im. M. K. Ammosowa w Jakucku na mocy 5-letniego porozumienia podpisanego w 2015 r. przez obie uczelnie. To była już czwarta wspólna podróż.

Uczestnikami tegorocznej wyprawy byli studenci Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie z kierunków: leśnictwo, weterynaria, zootechnika - hodowla zwierząt towarzyszących i egzotycznych, bioinżynieria zwierząt, geodezja i kartografia, studenci z Uniwersytetu w Jakucku wraz z opiekunem docent Svetlaną Ivanovą.

Studenci podczas obozu pobrali próbki wody, fragmenty sierści i skóry ssaków, zebrali owady pasożytujące na ssakach oraz dokonali pomiarów geodezyjnych. Wyniki badań po opracowaniu zostaną przedstawione na Wydziałowych Sesjach Kół Naukowych w 2019 roku.

Wspólna podróż członków koła rozpoczęła się od przejazdu z Krakowa do Budapesztu. Z węgierskiej stolicy studenci mieli lecieć do Moskwy, a następnie, już z Rosjanami, z Moskwy do Duszanbe (stolicy Tadżykistanu). Niestety, z uwagi na to, że bilety lotnicze nie zawierały wizy tranzytowej uczestnicy wyprawy nie zostali wpuszczeni na pokład samolotu w Budapeszcie. W związku z powyższym uczestnicy wyprawy przejechali do Wiednia, gdzie zakupili nowe bilety do Moskwy (już z wizą tranzytową). Dalsza cześć podróży odbywała się zgodnie z planem. W ten sposób w ciągu 24 godzin studenci UR odwiedzili aż cztery stolice!

W Duszanbe na uczestników wyprawy czekał kierowca – Hanza, przez najbliższy tydzień był częściowo także przewodnikiem. Pokazał uroki stolicy miedzy innymi park rozrywki, pomnik bohatera narodowego – Ismoila Somoniego. Ciekawym miejscem był też bazar Mekhrgon, na którym szczególną uwagę przyciągały przyprawy, herbaty i owoce. Z Duszanbe przejechali do Garm Chashma. Ta podróż trwała łącznie ponad 20 godzin, a trasa w zdecydowanej większości prowadziła przez Trakt Pamirski. Jest to droga wykuta na zboczu skały, w dole płynie rzeka odgraniczająca Tadżykistan od Afganistanu. W Garm Chashma uczestnicy wyprawy kąpali się w gorących źródłach siarkowodorowych. Następnego dnia po zaopatrzeniu się w prowiant i butlę gazową w pobliskim miasteczku Chorog ruszyli wyżej w góry. Jedną noc spędzili w domu lokalnych mieszkańców w Alichur na wysokości ponad 4 tys. m n.p.m., kolejną noc spali w namiotach rozłożonych nad rzeką. Ostatnim postojem w Tadżykistanie była wioska Murgab położona na wysokości ok. 3800 m n.p.m. Po noclegu w jurcie wyruszyli wczesnym rankiem ku granicy z Kirgistanem. Przejechali m.in. przez ośnieżoną przełęcz na wysokości ok. 4,5 tys. m n.p.m.! To było niesamowite przeżycie. Przed południem zatrzymali się na śniadanie nad Jeziorem Karakol i po niedługim czasie dotarli do granicy.

Kirgistan przywitał ich delikatnym deszczem. Znów jechali przez góry, ale już nieco bardziej zielone. U ich podnóży często pasły się konie. Pierwszym punktem postojowym było miasto Osz. Jest to bardzo stara aglomeracja licząca 3 tys. lat, leżąca na Jedwabnym Szlaku. Mieli okazję zobaczyć z bliska tamtejszy ogromny bazar. Bardzo interesującym produktem, o którym nigdy wcześniej nie słyszeli był…suszony kefir. Z Osz przez Góry Tienszan przejechali nad Jezioro Issyk-kul. W przydrożnych straganach kurortu można było nabyć domowe przetwory, wędzone ryby i wyroby skórzane. Woda w jeziorze nie była zbyt ciepła, ale nadawała się do kąpieli, której nie omieszkali zażyć. Następnego dnia w drodze do Karakol wstąpili do Muzeum Przewalskiego. Karakol jest miasteczkiem przyciągającym turystów szczególnie zimą, w sezonie narciarskim, ale latem również jest interesującym miejscem. Spacerując po ulicach odwiedzili tamtejszą cerkiew i szkołę, a po południu pojechali do Parku Narodowego „Karakol”. Nazajutrz przekroczyli granicę z Kazachstanem.

Z kirgiskim kierowcą pożegnali się dopiero w Almaty – byłej stolicy Kazachstanu, gdzie wsiedli do pociągu. Jechali ponad 30 godzin, prawie cały czas przez step i wysiedli w miejscowości Aralsk. Kiedyś było to miasto portowe, ale teraz, kiedy Jezioro Aralskie częściowo wyschło, z portu do brzegu jeziora jest ok. 20 km. Dzień spędzony w Aralsku poświęcili na odświeżenie się po podróży pociągiem oraz uzupełnienie prowiantu. W dniu kolejnym pojechali nad jezioro i do gorących źródeł (przy wypływie woda ma 62?C). Jadąc przez step, co jakiś czas mijali mniejsze lub większe stada wielbłądów. Przy źródłach siarkowodorowych zostali na nocleg. Wokół było widać jedynie wodę, niewielki cmentarz muzułmański i rozległe piaskowe tereny, które w rzeczywistości były dnem jeziora. Spędzili tam dwa dni. Niestety uczestnicy wyprawy nie zaliczyli kąpieli w jeziorze aralskim, ponieważ teren przybrzeżny był bardzo grząski i ze względów bezpieczeństwa zrezygnowano z kąpieli. Późnym wieczorem wrócili z powrotem do Aralska, gdzie oczekiwali na pociąg jeszcze dwa dni. Przez ten czas już dobrze poznali miasteczko. Zwiedzili muzeum z eksponatami zebranymi w okolicy, a przedstawiającymi lokalną przyrodę, używane w dawnych czasach narzędzia oraz sprzęt i urządzenia potrzebne do prowadzonej tu nie tak dawno żeglugi. Chcieli zobaczyć fabrykę przetwórstwa ryb, jednak nie wpuszczono ich do żadnego z dwóch działających tam zakładów. Odwiedzili za to bazar, a jednego wieczoru część grupy skorzystała z bani (sauna). Z Aralska wyjechali o 2:00 pociągiem. Ten przejazd trwał również ponad 30 godzin. Do Astany dotarli przed południem. Po zakwaterowaniu wybrali się na miasto. Zabudowa była bardzo wysoka, nowoczesna, spora część budynków oszklona. Nie bez powodu Astana jest nazywana Dubajem Azji Środkowej, choć jest stolicą Kazachstanu zaledwie 20 lat. Przespacerowali się reprezentacyjną ulicą – Bulwar Nurzhol, podziwiali widoki z wieży Baiterek. Wieczorem wrócili do hostelu i przed północą pojechali na lotnisko. W drodze powrotnej lecieli z Astany do Krakowa z przesiadką w Kijowie. Dzięki temu mogli również zobaczyć stolicę naszych wschodnich sąsiadów.

Studenci podczas wyprawy, oprócz prowadzenia badań, nawiązali nowe kontakty, nabyli i udoskonalili swoje umiejętności językowe, mogli też pogłębić wiedzę na temat kultury narodów zamieszkujących republiki byłego ZSRR oraz geografii tych terenów. Musieli także radzić sobie z różnymi trudnościami i własnymi słabościami, które pojawiły się w czasie wyjazdu. Teraz doskonale zdają sobie sprawę z tego jak ważna jest współpraca i wzajemna pomoc.

Natalia Juszczak

Dziennik podróży

Prezentacja

Dzienniki podróży Profesor Svetlany Ivanovej


Obóz Naukowy Kaukaska Mozaika - 2017



Grupa 10 studentów z Uniwersytetu Rolniczego po raz kolejny uczestniczyła w obozie naukowym, zorganizowanym przez Międzywydziałowe Koło Naukowe Studentów UR.
We wrześniu, pod kierownictwem dr inż. Piotra Kacorzyka, odbyła się ósma wyprawa naukowa studentów należących do Międzywydziałowego Koła Naukowego Studentów UR w Krakowie. W tym roku studenci przemierzali Kaukaz Północny. Poruszali się po obszarze regionów etnicznych takich jak: Dagestan, Czeczenia, Inguszetia, Osetia Północna, Kabardo-Bałkaria oraz krajów: Krasnodarskim i Stawropolskim. Mieli też okazję być na Krymie. Uczestnicy wyprawy, która trwała 25 dni, przebyli (nie licząc przelotu z i do Polski) około 7 tys. km. Obóz został zrealizowany przy współpracy z Północno-Wschodnim Federalnym Uniwersytetem im. M. K. Ammosowa w Jakucku na mocy 5-letniego porozumienia podpisanego w 2015r. przez obie uczelnie. To była już trzecia wspólna podróż.

Uczestnikami tegorocznej wyprawy byli studenci Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie z kierunków: ochrona środowiska, leśnictwo, prewencja weterynaryjna, studenci z Uniwersytetu w Jakucku, absolwent tego uniwersytetu i docent Svetlana Ivanova, która dzieliła się z nami swoją ogromną wiedzą.

Studenci podczas obozu przeprowadzili badania szaty roślinnej, pobrali też próbki wody, sfotografowali zaobserwowane ptaki drapieżne, zebrali próbki gleby, opisali stanowiska różanecznika. Opracowane wyniki badań zostaną przedstawione na Wydziałowych Sesjach Kół Naukowych w 2018 roku.

Wspólna podróż członków koła rozpoczęła się od przelotu z Warszawy do Moskwy. W stolicy Rosji czekała już na nich docent Svetlana, a następnego dnia dołączyły studentki z Jakucji. Uczestnicy obozu byli na Placu Czerwonym, w bogatej dzielnicy Arbat oraz jeździli różnymi liniami przepięknego metra. Kolejnym etapem była 39-godzinna podróż pociągiem do Machaczkały - stolicy Dagestanu. I właśnie stamtąd rozpoczęła się ich przygoda z Kaukazem. Poruszali się busem. W Derbencie zwiedzili najstarszy meczet w Rosji. Co ciekawe, jest on drewniany. W Gunibie zobaczyli miejsce upamiętniające zakończenie wojny kaukaskiej, ogród botaniczny oraz udali się na górską wędrówkę. Następnie przejechali do miasta Grozny – stolicy Czeczenii. Zostało ono całkowicie zburzone w latach 90. w czasie I i II wojny czeczeńskiej. Obecnie jest na etapie odbudowy, bardzo dobrze się prezentuje, co studenci mogli zauważyć spacerując po jego ulicach. Kolejnym punktem wyprawy był Pyatigorsk – miasto uzdrowiskowe. Tutaj nadarzyła się okazja wykąpania się w gorących źródłach. W muzeum Michaiła Lermontowa można było wysłuchać historii jego życia. Był to pisarz na miarę Juliusza Słowackiego. Z Pyatigorska uczestnicy obozu skierowali się do Kabardo-Bałkarii. Tam czekał na nich upragniony Elbrus! Dotarli na wysokość około 3800 m n.p.m. Widoki zapierały dech w piersiach. W tamtejszym schronisku zostawili flagę uniwersytetu ze swoimi podpisami. W drodze do Terskola zobaczyli opuszczoną miejscowość, w której kiedyś wydobywano wolfram i molibden. Był to dość przygnębiający obraz. Z Kabardo-Bałkarii kierowca zawiózł ekipę na Krym. Obowiązkowym elementem tej części podróży była emocjonująca przeprawa promem. W Pałacu w Liwadii studenci obejrzeli wystawę poświęconą dynastii Romanowów i konferencji jałtańskiej. Od tego momentu ich trasa prowadziła mniej więcej wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego. Zatrzymali się jeszcze w Dederkoj i Ucz-Dere. Pojechali do Soczi oraz Krasnej Polany, gdzie w 2014 roku odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Poruszając się po całej trasie podziwiali ogromne winnice, kosztowali przepysznych winogron, arbuzów i melonów. W godzinach przedpołudniowych, 26 września, wsiedli na dworcu w Soczi do pociągu relacji Soczi-Sankt Petersburg. Przejazd zakończył się w Moskwie. Tym razem trwał nieco krócej, bo 36 godzin. Z Moskwy do Polski przylecieli już samolotem.

Studenci podczas wyprawy, oprócz prowadzenia badań, mogli nawiązać nowe kontakty, nabyć i udoskonalić swoje umiejętności językowe, poszerzyć wiedzę na temat kultury narodów zamieszkujących Rosję. Niejednokrotnie musieli także radzić sobie z przeróżnymi trudnościami i własnymi słabościami, które pojawiły się w czasie wyjazdu.

Natalia Juszczak

Dziennik podróży

Dzienniki podróży Profesor Svetlany Ivanovej


Obóz naukowy W Błękitnym oku Syberii – Bajkał 2016



Grupa 10 studentów z Uniwersytetu Rolniczego po raz kolejny uczestniczyła w obozie naukowym, zorganizowanym przez Międzywydziałowe Koło Naukowe Studentów UR.
Obóz odbył się pod kierownictwem dr inż. Piotra Kacorzyka. Miał miejsce na terenie Republiki Sacha, Republiki Buriacji i w obwodzie irkuckim. Uczestnicy wyprawy przebyli łącznie ponad 26 tys. km, a sam obóz naukowy trwał prawie miesiąc. Został zrealizowany przy współpracy z Północno – Wschodnim Federalnym Uniwersytetem im. M.K. Ammosowa w Jakucku na mocy 5 – letniego porozumienia podpisanego w 2015 r. przez obie uczelnie.
Uczestnikami tegorocznej wyprawy byli głównie studenci Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie z kierunków: rolnictwo, ochrona środowiska, leśnictwo, technologia żywności i żywienie człowieka, weterynaria. W wyprawie wzięli udział także studenci medycyny z Uniwersytetu im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, których poznaliśmy w 2015 r. podczas odbioru nagrody w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Warszawie. Ogromną wiedzą podczas obozu dzielili się także ze studentami: profesor Jaromir Kolejko z Uniwersytetu Masaryka w Brnie oraz docent Svetlana Ivanova z Uniwersytetu w Jakucku, która posiada ogromny talent organizacyjny i była główną pomysłodawczynią przebiegu trasy.
Studenci podczas obozu przeprowadzili badania ankietowe dotyczące stylu życia oraz świadomości ekologicznej młodzieży w wiejskich i miejskich ośrodkach Republiki Sacha, Republiki Buriacji i w obwodzie irkuckim. Pobrano materiał badawczy w celu określenia bakterii występujących u zwierząt kopytnych. Przeprowadzono pomiary promieniowania przy nieczynnej kopalni uranu przy pomocy licznika Geigera - Müllera i oceniono jego wpływ na szatę roślinną. Opracowane wyniki badań zostaną przedstawione na Wydziałowych Sesjach Kół Naukowych w 2017 roku.
Jak wyglądała szczegółowo trasa wyprawy? Członkowie koła rozpoczęli swoją podróż od przejazdu pociągiem z Krakowa do Olsztyna, następnie autobusem pojechali do Kaliningradu. Dalsza droga obejmowała przelot samolotem do Jakucka (z przesiadką w Moskwie). W Jakucku studenci zwiedzili Północno – Wschodni Federalny Uniwersytet im. M.K. Ammosowa i spotkali się z władzami tego uniwersytetu. Mieli możliwość obejrzenia niepowtarzalnych eksponatów w Muzeum Mamuta i Muzeum Wiecznej Zmarzliny. Następnie zwiedzili dawny stalinowski obóz w miejscowości Vasilevka i kopalnię węgla w Neriungri. Wrażenie sprawiła ogromna ilość kwitnących na żółto rododendronów Adamsa na górze Evota. Kolejnym miejscem podróży była Nowa Chara, tam zwiedziliśmy kopalnię wanadu i tytanu oraz nieczynną od 4 lat sztolnię miedzi. Nie pominięto także pięknej pustyni Czarskie Piaski, lekko porośniętej roślinnością i z ciepłym jeziorem w głębi. Później udano się pociągiem w kierunku miejscowości Nizneangarsk i przeprawiono się na wyspę Jarki. Kolejnym niezapomnianym etapem podróży była 12-godzinna przeprawa promem po Bajkale. Z Portu Bajkał udano się do Listwianki i Irkucka, a stamtąd w góry Sajany. Później grupa wybrała się do gorących źródeł Chojto - Goł i pieszo 20 km do doliny wulkanów. Następnie skierowano się z powrotem w kierunku Listwianki, gdzie zwiedzano nowoczesne, interesujące, godne polecenia Muzeum Jeziora Bajkał i arboretum. Tym bardziej dla nas przyrodników, leśników, weterynarzy pobyt w takim miejscu był niebywale pouczający i poszerzający wiedzę przyrodniczo – geograficzną. Gdy nastał koniec podróży cała grupa udała się z Irkucka samolotem do Moskwy i dalej taką samą drogą jak na początku w kierunku Krakowa.
Jak podczas każdej wyprawy studenci oprócz prowadzenia badań, mieli szansę na kształtowanie nowych umiejętności interpersonalnych i językowych, pogłębili wiedzę, dotyczącą kultury ludności, mieszkającej na terenie Rosji oraz musieli radzić sobie z różnymi trudnościami i własnymi słabościami jakie pojawiały się podczas wyprawy.

inż. Paulina Synowiec

Dziennik podróży

Inne dzienniki podróży

Opracowywane tematy badawcze podczas obozu:

  • Badania ankietowe dotyczące stylu życia oraz świadomości ekologicznej młodzieży w wiejskich i miejskich ośrodkach Republiki Sacha, Republiki Buriacji i w obwodzie irkuckim.
  • Pomiar promieniowania przy nieczynnej kopalni uranu przy pomocy licznika Geigera - Müllera i ocena jego wpływu na szatę roślinną.
  • Bakterie występujące u zwierząt kopytnych.

Obóz Naukowy Środkowa Jakucja 2015



Członkowie Międzywydziałowego Koła Naukowego Studentów UR pod opieką dr inż. Piotra Kacorzyka oraz dr hab. inż. Marcina Pietrzykowskiego prof. UR odbyli kolejną już ekspedycję naukową. Tym razem studenci zrzeszający koło udali się w podróż na daleką Syberię. Obóz naukowy trwał od 29 czerwca do 20 lipca 2015 r. i był realizowany wraz z Północno – Wschodnim Federalnym Uniwersytetem im. M.K. Ammosowa w Jakucku. Poza studentami z Polski w wyprawie naukowej brali udział studenci i pracownik Uniwersytetu w Jakucku oraz pracownik Uniwersytetu w Brnie.
Droga, którą przemierzyli studenci aby wykonać swoje projekty badawcze obejmowała trasę od Jakucka do Magadanu, po tzw. Drodze na Kościach. Drodze o wielkim znaczeniu historycznym, którą wędrowali więźniowie zesłani do radzieckich gułagów. To właśnie pokonując tę trasę studenci wydziału Rolniczo - Ekonomicznego, Leśnego, Inżynierii Środowiska i Geodezji, Technologii Żywności oraz z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ - UR, na określonych odcinkach wykonywali swoje badania, które po opracowaniu na uczelni zostaną przedstawione na kolejnych wydziałowych Sesjach Kół Naukowych zaplanowanych w 2016 roku.
Oprócz badań uczestnicy wyjazdu brali udział także w Letniej Szkole w której uczestniczyli również studenci z Jakucka oraz Korei Południowej.
Będąc na wyjeździe studenci mieli możliwość obejrzenia eksponatów z muzeów o tematyce Gułagu, stalinowskich zesłań na Syberię oraz Muzeum Mamuta, czy też bardzo znane Muzeum Wiecznej Zmarzliny.
Piękno i dzikość Syberii jeszcze bardziej nastraja do działań naukowych.

Katarzyna Jelonek

Dziennik podróży

Inne dzienniki podróży

Opracowywane tematy badawcze podczas obozu:

  • Sukcesja roślinna na zwałówiskach usypanych podczas wydobywania złota.
  • Mikroflora bakteryjna jamy ustnej zwierząt towarzyszących.
  • Charakterystyka i zmienność tajgi niskiej na wybranych terenach Syberii Wschodniej.
  • Porównanie popularnych produktów kwaszonych obecnych na rynku polskim i rosyjskim.

 


Obóz Naukowy Azerbejdżan 2014



V Obóz naukowy Międzywydziałowego Koła Naukowego Uniwersytetu Rolniczego odbył się w Azerbejdżanie, w terminie od 4 do 17 lipca 2014.
W obozie wzięli udział studenci z sekcji: Łąkarstwa, Ekologii Lasu, Ochrony Zwierząt Wolno Żyjących, Ochrony i Kształtowania Środowiska, Technologów Żywności, Geodezji.
W stolicy Azerbejdżanu - Baku zwiedziliśmy Wieżę Dziewiczą, Iczeri- Szehri i starówkę. Podczas dalszej podróży odwiedziliśmy zamek w miejscowości Quba, historyczno-etnograficzne muzeum w Xinaliq, Gobustan- muzeum z naskalnymi rysunkami sprzed 6000 lat oraz rzadko spotykane wulkany błotne. Nie ominęła nas także wyprawa w Wielki Kaukaz i Góry Tałyskie. Widzieliśmy gorące źródła o temperaturze wody ok.45°C i wydzielający się z ziemi metan. Azerbejdżan słynie także z uprawy herbaty dlatego wybraliśmy się na plantacje, gdzie dowiedzieliśmy się jak się zbiera i suszy herbatę. Odwiedziliśmy także Ivanovkę -miejscowość zamieszkiwaną głównie przez Rosjan, słynącą z produkcji pysznego sera i win. Zwiedziliśmy też malowniczą miejscowość Ismayilly i Lahic - najstarszą osadę w Azerbejdżanie położoną na południowych stokach Wielkiego Kaukazu.
Będąc w Azerbejdżanie przebyliśmy mnóstwo kilometrów, byliśmy zarówno na południu, jak i na północy kraju, udało nam się dotrzeć nawet pod granicę z Iranem, gdzie spędziliśmy jeden z noclegów. Także wysokości do jakich docieraliśmy były rożne. W jednym dniu odwiedziliśmy malowniczą wioskę Xinaliq na wysokości 2400 m n.p.m., a wieczorem dojechaliśmy nad morze Kaspijskie na wysokość ok. 28 m p.p.m. Podczas naszego obozu poznaliśmy azerską kulturę i kuchnię. Skosztowaliśmy pieczonego barana i azerski chleb pieczony w specjalny sposób. Placki chlebowe są przyklejane do środka okrągłego pieca i w nim wypiekane. Poznaliśmy także technikę parzenia i picia azerbejdżańskiej herbaty - cay. Mieliśmy możliwość zwiedzenia kuchni w jednej z restauracji i zgłębienia tajników azerskiej kuchni. Poznaliśmy używane przyprawy, obserwowaliśmy jak się piecze barana. Po zwiedzeniu kuchni i przeprowadzeniu badań polegających na wypełnieniu przez Azerów ankiet dotyczących żywienia nocowaliśmy na dachu restauracji, co zdarzyło się pierwszy raz w historii naszych obozów.

Paulina Synowiec

Dziennik podróży

Opracowywane tematy badawcze podczas obozu:

  • Analiza gradientowa flory Azerbejdżanu

 


Obóz Naukowy Gruzja 2013



Obóz Naukowy pt. „Endemiczna przyroda, starożytna kultura – Gruzja 2013” odbył się w terminie od 25. 06 do 9. 07. 2013 r. (15 dni). Kierownikiem obozu był dr inż. Piotr Kacorzyk z Zakładu Łąkarstwa, Wydziału Rolniczo-Ekonomicznego, a opiekunem naukowym i współorganizatorem dr hab. Marcin Pietrzykowski z Katedry Ekologii Lasu, Wydziału Leśnego.
W obozie wzięło udział 15 studentów z 4 Wydziałów, realizowali następujące tematy badawcze.
Po wylądowaniu w Kutaisi i przejechaniu dystansu około 150 km do Batumi rozpoczęto badania nad Morzem Czarnym. W rejonie tym dokonano rozpoznania miejscowej szaty roślinnej w powiązaniu z klimatem o cechach śródziemnomorskich z silnym wpływem cech subtropikalnych. Głównym punktem było odwiedzenie znanego Arboretum i obserwacja kolekcji złożonej z kilkudziesięciu gatunków drzew oraz kilkuset gatunków roślin naczyniowych, reprezentujących poszczególne strefy roślinne świata, związane z klimatami subtropików i klimatem śródziemnomorskim. Dokonano w tym miejscu dokumentacji fotograficznej i wizji terenowej.
Następnie obóz przeniesiono w rejon Kaukazu Małego. W rejonie tym dokonano dalszej wizji terenowej i porównania stref roślinnych z uprzednio obserwowaną w rejonie Batumi. Strefa roślinna w rejonie Kaukazu Małego reprezentowała już typ przejściowy o silnym wpływie gorącego (szczególnie latem) klimatu kontynentalnego górskiego, z wyraźnym niedoborem opadów atmosferycznych. Oprócz stref roślinnych obserwowano także formy użytkowania ziemi. Był to pierwszy punkt zetknięcia się ze starożytną kulturą Gruzji, w tym z kamiennym miastem mnichów Vardia, ze średniowiecznymi klasztorami i mieszkaniami wydrążonymi w skałach Kaukazu Małego. Tym samym realizowano równolegle tematykę obozu związaną z poznawaniem kultury regionu.
Następnie udano się w Kaukaz Wielki w rejon miejscowości i góry Kazbek.
W pierwszym dniu odwiedzono stację badawczą Instytutu Wysokogórskich Ekosystemów Alpejskich, a następnie zorganizowano wyjście w góry. W miejscu tym, z racji na wysokogórskie warunki i zupełnie odmienny, ostry klimat, konieczna była aklimatyzacja, którą przeprowadzono na wysokości 2100 m n.p.m., w rejonie najwyżej położonego klasztoru w Gruzji pod wezwaniem Trójcy Świętej. Po trwającej 2 dni aklimatyzacji dokonano wejścia w transekcie wysokościowym na lodowiec Kazbek (3300 m n.p.m.), dokonując po drodze obserwacji zmian wysokościowych stref klimatyczno - roślinnych oraz pomiarów GPS. Po zejściu do obozu nastąpiła regeneracja fizyczna, a w dniach następnych badania stacjonarne na założonych powierzchniach badawczych w rejonie obozu, w tym na stałych powierzchniach w subalpejskich zaroślach brzozy oraz niżej położonych drzewostanach, a także wykonanie szeregu zdjęć fitosocjologicznych dla oceny flory zbiorowisk subalpejskich i alpejskich. Obserwowano także hodowane w tym rejonie bydło i konie. Małe zespoły badawcze dokonały spisów florystycznych mikrosiedlisk naskalnych oraz poboru próbek gleby i wód z potoków górskich. Po zakończeniu tego etapu obóz przemieścił się do miasta Kazbek jeszcze na 2 kolejne dni, skąd przeprowadzono dodatkowe krótkie wizje terenowe okolic, w tym pastwisk oraz zorganizowano krótką wycieczkę w rejon lodowca Kazbek, lecz od innej ekspozycji (rejon pogranicza z Federacją Rosyjską). W rejonie tym dokonano kolejnych pomiarów GPS oraz pobrano próbki wód z potoku wypływającego z czoła lodowca.
Kolejnym punktem obozu była podróż przez stolicę Gruzji – Tbilisi w region Sighnagi - znanego w Gruzji rejonu rolniczego. W podczas przejazdu przez stolicę odbyła się krótka wizyta w Uniwersytecie Rolniczym Gruzji (jednostce szkolnictwa wyższego o statusie prywatnym, której fundatorem jest obecny premier państwa), gdzie nawiązano bezpośrednie kontakty, w tym między innymi z Dziekanem Wydziału Rolniczego i Biotechnologicznego. Zwiedzono także między innymi nowy Wydział Weterynarii.
Po tej wizycie i podróży obóz dotarł do wspomnianego rejonu (o charakterze rolniczym). Jest to także rejon hodowli zwierząt i uprawy roślin, stanowiący zaplecze produkcji żywności dla górzystej Gruzji. W miejscu tym, oprócz bezpośrednich obserwacji, wizyty w winnicy i wywiadu z miejscową ludnością, zwiedzano także starożytne miasto Sighnaghi. W czasie pobytu w Sighnaghi zorganizowano także krótką wycieczkę do Telawi. Po drodze do miasta nadarzyła się również okazja do zwiedzenia pałacu XIX wiecznego posła gruzińskiego Aleksandra Czewczadzego oraz kolekcji malarstwa – w tym szkicu Pablo Picassa i przyległego do pałacu zabytkowego parku i ogrodu.
Po 3 dniowym pobycie w rejonie Sighnagi, w ostatnim dniu udało się jeszcze w drodze powrotnej na lotnisko w Kutaisi zwiedzić główne miejsca i zabytki stolicy (Tbilisi), gdyż uprzednio nie starczyło na to czasu.
Droga powrotna na lotnisko oraz lot do Polski przebiegły bez problemów. Obóz oficjalnie zamknięto na lotnisku w Katowicach – Pyrzowicach.
Podsumowując, głównymi elementami poznawczymi i naukowymi obozu były: ogólne rozpoznanie zmienności stref klimatyczno - roślinnych, w tym formacji leśnych i pięter roślinnych w wybranych rejonach Kaukazu Małego i Kaukazu Wielkiego oraz rejonów przy Morzu Czarnym, zapoznanie z florą i fauną tych stref, obserwacja różnych sposobów zagospodarowania ziemi, uprawy i hodowli zwierząt, życia codziennego Gruzinów, oraz zabytków starożytnej kultury Gruzji. Badania udokumentowano w postaci zbioru danych pomiarowych, opisowych, dokumentacji fotograficznej i bazy danych zawierającej koordynaty z pomiarów GPS dla poszczególnych stanowisk badawczych.

Opracowywane tematy badawcze podczas obozu:

  • Gruzja ośrodkiem endemizmu - gatunki flory wysokogórskiej (Wydział Rolniczo-Ekonomiczny).
  • Osobliwości florystyczne wybranego regionu Kaukazu (Wydział Ogrodniczy).
  • Wpływ lodowca Gergeti na jakość wód w rzekach (Wydział Inżynierii Środowiska i Geodezji
  • Wycena składu florystycznego i stopnia zadarnienia na południowo-zachodnim stoku w rejonie góry Kazbek (Kaukaz Wielki)
  • Drzewostany w gruzińskiej części Kaukazu Wielkiego - zróżnicowanie budowy, struktury i składu gatunkowego z gradientem wysokości (Wydział Leśny).
  • Wykorzystanie pastwisk w żywieniu zwierząt gospodarskich na terenie Kaukazu (Wydział Hodowli i Biologii Zwierząt).
  • Obserwacja śladów występowania zwierząt wolnożyjących na terenie rezerwatu Kazbegi (Wydział Leśny, Wydział Hodowli i Biologii Zwierząt).

 


Obóz Naukowy Jezioro Bajkał 2012



Ekspedycja Naukowa Nad Jezioro była możliwa dzięki staraniom studentów trzech wydziałów Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz przez zaproszonych studentów z Politechniki Krakowskiej oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uczestnikami obozu byli studenci Sekcji Łąkarstwa Koła Naukowego Rolników Wydziału Rolniczo – Ekonomicznego, studenci Sekcji Ekologii Lasu Koła Naukowego Leśników Wydziału Leśnego oraz studenci Sekcji Ochrony Zwierząt Wolno Żyjących Koła Naukowego Zootechników.
Wyjazd nad Jezioro Bajkał był już trzecim wspólnym obozem naukowym zorganizowanym przez studentów wyżej wymienionych sekcji. W styczniu 2012 roku z inicjatywy dr inż. Piotra Kacorzyka, opiekuna Sekcji Łąkarstwa Koła Naukowego Rolników oraz dr inż. Marcina Pietrzykowskiego, opiekuna Sekcji Ekologii Lasu Koła Naukowego Leśników, studenci rozpoczęli przygotowania do ekspedycji naukowej nad Bajkał.
Początki były trudne. Nikt z nich jak dotąd nie był na tak dalekiej wyprawie. Potrzebowali mnóstwa informacji, które, jak się okazało, nie tak łatwo znaleźć. Wszyscy pracowali nad zdobyciem jak największej liczby danych, mogących być przydatnymi do zorganizowania podróży czy zaplanowania noclegów. Wymieniali się nimi na spotkaniach, dyskutując o kolejnych sprawach organizacyjnych. Szukali także źródeł dofinansowania wyprawy. I tak, z chaosu codziennych spraw zaczął wyłaniać się Bajkał, coraz bliższy i bardziej realny. Kosztorys, transport w obie strony, plan pobytu na miejscu, ubezpieczenie, wizy, niezbędne szczepienia, artykuł w gazecie o studenckiej wyprawie. Wreszcie 19 czerwca o 23:00 spotkali się w pełnym składzie na dworcu kolejowym w Krakowie. Przed nimi była wielka PRZYGODA oraz ogromna PRACA. Swoją podróż rozpoczęli pociągiem do Warszawy, a następnie autokarem przez Litwę i Łotwę do stolicy Rosji. Pierwszym etapem ekspedycji była podróż koleją transsyberyjską. Przez 5 dni podziwiali z okien pociągu rosyjską przyrodę i krajobrazy, a spotkani rosyjscy towarzysze podróży przybliżyli im rosyjska kulturę. Tory wiodły pociąg przez wielkie rosyjskie miasta – Jekaterinburg, Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk za sobą zostawiając przeprawy na największej rzece Europy – Wołdze i na wielkich rzekach Syberii: Irtyszu, Obie, Jeniseju.
Wieczorem 26 czerwca dotarli do celu, wysiadając z pociągu na 5306 kilometrze kolei transsyberyjskiej. Pierwszą noc nad Bajkałem spędzili na Półwyspie Szamańskim w pobliżu Sludianki. Nazajutrz wyruszyliśmy górę rzeki by po dwóch dniach marszu oraz ciężkich przeprawach przez rwącą i lodowatą rzekę, w komplecie założyć obóz powyżej stacji meteorologicznej w górach Chamar-Daban (1442 m n.p.m.) u stóp piku Czerskiego. Po rozbiciu namiotów grupa 8 śmiałków prawie z biegu zdobyła szczyt piku Czerskiego - 2090 m n.p.m. W Górach Limbowych, bo tak można przetłumaczyć buriacką nazwę Chamar-Daban, studenci rozpoczęli realizację głównego celu wyprawy jakim były badania, które pozwoliły nam poczuć się odkrywcami tej części Rosji. Co dzień każda sekcja wyruszała na założone przez siebie powierzchnie badawcze, by dokonać na nich pomiarów i obserwacji syberyjskiej przyrody. Po wykonanej pracy, na wieczornych spotkaniach – panelach dyskusyjnych, dzielili się wrażeniami i wynikami z pozostałymi uczestnikami ekspedycji. Realizowali się również turystycznie. Oprócz zdobycia przez całą ekipę piku Czerskiego i dotarcia do jeziora Serce, jeden z uczestników w samotnej wyprawie zdobył także pik Czekanowskiego, a 7-mio osobowa grupa zdobyła Czartowe Wrota. Kilkudniowy pobyt w tych górach był dla nas sprawdzianem wytrzymałości, umiejętności pracy w grupie i nauką wzajemnej pomocy. Wielu studentów ujawniło swoje talenty kulinarne (podczas przygotowania posiłków dla całej grupy), inżynierskie (budowa pryszniców i pieca – paleniska) i organizatorskie.
Z Gór Chamar-Daban studenci udali się marszrutkami do doliny Tunkińskiej, gdzie w malowniczo położonym u stóp Sajanu Wschodniego mieście Arszan postanowiliśmy spędzić więcej czasu. Tutaj odbyli turystyczno - naukową wyprawę w Tunkińskie Golce, na pik Lubwi – górę Miłości (2202 m n.p.m.), w której uczestniczyło 12 osób, a z tej grupy ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe tylko 4 osoby poszły dalej i zdobyły Drużbę – szczyt o wysokości 2500 m n.p.m. W tym samym czasie pozostałe 8 osób udało się na badania flory doliny Tunkińskiej, przemierzając jej cześć pieszo, marszrutką, a nawet konno. Wieczory spędzali dzieląc się zdobytymi informacjami i korzystając z przynoszącej ulgę rosyjskiej bani. Pozostawiając za sobą Arszan udali się lądem na drugi brzeg Bajkału do Utuliku gdzie po raz kolejny rozbili obóz, a korzystając z chwili czasu badali brzeg i lasy przybrzeżne Bajkału. Kilkoro szczęśliwców podczas konnej wyprawy po okolicy spotkało stado odpoczywających na brzegu nerp – jedynego gatunku słodkowodnej foki. Ranek w Utuliku przywitał ich deszczem, więc szybko zwinęli obóz i wsiedli na statek, który zawiózł grupę, aż do Listwianki, przez środek Morza Syberii.
W Listwiance studenci obozowali 2 dni prowadząc uzupełniające badania, zwiedzając Muzeum Bajkalskie wraz z Arboretum i zdobywając Kamień Czerskiego. Był to dla nas również czas odpoczynku przed podróżą powrotną, czas pożegnania z Bajkałem - świętym Morzem Syberii. Zadowoleni z wykonanej pracy badawczej, z głowa pełną obrazów i doświadczeń niezapomnianej przyrody, krajobrazu i spotykanych ludzi ruszyli do Irkucka żegnając Bajkał z okien marszrutki. 7 lipca z Aeroportu Irkuck wylecieli samolotem do Moskwy, gdzie przesiedli się do autokaru jadącego w kierunku Polski.
Rankiem 9 lipca wrócili z powrotem do Krakowa i przygoda dobiegła końca. Studenci wrócili bogatsi o doświadczenie organizacyjne, planistyczne, logistyczne, a nawet socjologiczne, o niezapomniane wrażenia i niepowtarzalne wspomnienia.
Wszystkie sekcje zebrały bardzo obszerny materiał badawczy. Tysiące zdjęć nieznanych gatunków roślin, zwierząt które posłużą do określenia typów siedlisk leśnych, dane GPS potrzebne do przedstawienia w przestrzeni miejsc badań, okazy zielnikowe, opisy i dane liczbowe. Wszystkie te materiały zostały opracowywane. Efekty prac badawczych zostały zaprezentowane podczas wydziałowych i uczelnianej sesji kół naukowych, które odbyły się na początku semestru letniego.

Przemysław Nosal

Opracowywane tematy badawcze podczas obozu:

  • Różnorodność gatunkowa flory gołoborzy w rejonie gór Chamar-Daban.

 


Obóz Naukowy Karpaty Rumuńskie 2011



Przez kilka lipcowych dni, w Górach Rodniańskich, często określanych jako serce Karpat, studenci Uniwersytetu Rolniczego oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego mieli okazję doświadczyć wszystkiego tego, co w górach najpiękniejsze – jedynego w swoim rodzaju połączenia pięknej przyrody oraz starodawnej, tutaj jeszcze żywej, kultury pasterskiej; atmosfery przebywania w oddalonym od cywilizacji górskim schronisku; satysfakcji z wędrówki górskim szlakiem pomimo zmęczenia, bolących nóg i mokrych ubrań. A nawet bardzo mokrych – każdego dnia, rzęsisty deszcz padał tak, jak chyba tylko w rumuńskich Karpatach padać potrafi, skutecznie utrudniając orientację w tych dzikich górach. Nie osłabił on jednak zapału studentów do prowadzenia badań terenowych i wdrapywania się na pobliskie szczyty.
Obóz realizowany był w dniach 1 – 10 lipca 2011 roku, a miejscem pierwszej kwatery głównej (przez większą część pobytu) było małe, przytulne schronisko „Cabana Alpina” na przełęczy Prislop. Przełęcz ta oddziela Góry Rodniańskie od Gór Maramureskich, na północy Rumunii, na pograniczu leżącego w Transylwanii regionu Maramuresz oraz należącej do Mołdawii – Bukowiny, a więc w samym środku Karpat. Ta część Rumunii w wielu przewodnikach nazywana jest „żywym skansenem” dzięki bardzo bogatej i do dzisiaj żywej kulturze ludowej. Można tutaj zobaczyć, nawet na ulicach większych miasteczek, dawne stroje ludowe, a w górach spotkać wołoskich pasterzy, pracujących niemal tak, jak za czasów wędrówek Wołochów łukiem Karpat. Dzięki takim spotkaniu, stałym zaopatrzeniem naszych wycieczek były miejscowe sery Caş i Urdă, kupowane w pobliskiej bacówce przy miłej rozmowie z miejscowymi pasterzami prowadzonej w specyficznym języku, będącym połączeniem polskiego i rumuńskiego z włoskim, rosyjskim, angielskim, francuskim, migowym, alfabetem morse’a oraz pantomimą.
Miejsce wybrane było nieprzypadkowo. Już sama nazwa obozu, która brzmiała „Karpaty Rumuńskie, transekt: przyroda, kultura, stan użytkowania ziemi” wskazywała na spotkanie i poznanie miejscowej przyrody, stanu użytkowania ziem górskich oraz aspekt kulturowy. Oprócz Sekcji Łąkarstwa prowadzonej przez dr inż. Piotra Kacorzyka i sekcji Ekologii Lasu prowadzonej przez dr hab. Marcina Pietrzykowskiego oraz Hodowli i Biologii Zwierząt, w badaniach uczestniczyła również powstała specjalnie na potrzeby naszego wyjazdu sekcja humanistyczna.
Cele badawcze poszczególnych sekcji, metodyka oraz plan badań były wyraźnie określone i konsultowane jeszcze przed wyjazdem w fazie przygotowawczej i organizacyjnej, która rozpoczęła się w styczniu 2011 roku. Pełny opis badań i efektów zawiera szczegółowe sprawozdanie z obozu złożone na ręce władz UR, a cześć wyników została zaprezentowana na wydziałowej sesji kół naukowych w 2012 roku.
Studenci sekcji łąkarstwa zajmowali się oceną wpływu wypasu na florę wybranych użytków zielonych Alp Rodniańskich oraz próbą określenia społecznego i kulturowego znaczenia wypasu zwierząt w Karpatach rumuńskich i porównaniem do Karpat polskich. Zakładając powierzchnie badawcze na użytkach zielonych na różnych wysokościach mogli dostrzec, jak na florę wpływa wypas zwierząt gospodarskich, przy okazji podziwiając piękno tamtejszej przyrody. W uzyskaniu reszty wyników bardzo pomógł wywiad, który udzielił nam właściciel jednej z pobliskich bacówek oraz rozmowy prowadzone z właścicielką schroniska, w którym stacjonowali.
Tematem Sekcji Ekologii Lasu była „Problematyka lasu krańcowego oraz górnej granicy lasu i drzew na przykładzie Valea Bistritei w Górach Rodniańskich (Rumunia) – zasięg wysokościowy i stan aktualny”. Grupa studencka w składzie: Monika Kawulak (III OZL), Daniel Mucha (III GL), Przemysław Nosal (III GL), Weronika Zając (II GL), Małgorzata Zbroszczyk (III GL) oraz Antoni Zięba (III GL – przewodniczący sekcji), realizowała pod opieką naukową dr hab. Marcina Pietrzykowskiego badania w wyznaczonych pasach: boru luźnego, biogrupie limbowej przy górnej granicy lasu i szpalerach świerkowych powyżej górnej granicy lasu. Powierzchnie badawcze były wyznaczone w transekcie pionowym, reprezentowały wszystkie wysokogórskie zespoły leśne oraz typy siedliskowe lasu (gleby kwaśne na skałach magmowych i bogate zasadowe na wapieniu) w badanej dolinie. Badania lasu krańcowego skupiały się na trzech składowych, tj. struktury drzewostanu i jego podstawowych parametrów dendrometrycznych, szaty roślinnej (fitosocjologiczna met. Braun-Blanqueta) oraz górnej granicy lasu i drzew (kartowanie w terenie za pomocą GPS oraz na podstawie zdjęć satelitarnych). Wyniki badań wykazały istotny wpływ pasterstwa na każdy z trzech wymienionych parametrów. Układy ekologiczne panujące w górnoreglowych lasach Valea Bistritei są półnaturalne (przenikanie roślin wysokogórskich do zespołów leśnych, struktura zbliżona do przerębowej), jednak wypracowana forma współpracy pomiędzy Parkiem Narodowym i pasterzami zdaję się spełniać zasady zrównoważonej gospodarki z troską o przyrodę i zachowaniem tradycyjnych form użytkowani ziemi.
Sekcja Hodowli Zwierząt podjęła się trudnego zadania scharakteryzowania wypasu stad bydła, owiec i koni oraz identyfikacji ras użytkowanych w regionie. Niezwykle liczne stada owiec, bydło o charakterystyce mięsno - mlecznej i co najciekawsze, stada niemal wolno żyjących koni zdawały się idealnie komponować z górskim krajobrazem nie prowadząc do jego degradacji. Badania prowadzone w przepięknej okolicy przyniosły ciekawe spostrzeżenia i niezapomniane przeżycia. Wędrówki tropami stad od czasu do czasu przerywane spotkaniami z ogromnymi pasterskimi psami, niełatwe pomiary płochliwego bydła, czy fotografowanie ciekawskich i ufnych koni to tylko nieliczne zadania sekcji. Wiele informacji uzyskaliśmy dzięki nieocenionej pomocy miejscowej ludności, która okazała się niezwykle serdeczna i rozmowna. Niemałym zaskoczeniem była doskonała forma i kondycja zwierząt wypasanych w tych niezwykle wymagających warunkach, co przeczy utartym formom „nowoczesnej” hodowli, głównie koni, w polskich realiach i dowodzi, że zwierzęta mogą doskonale radzić sobie w naturalnym środowisku.
Zadaniem grupy „humanistycznej” było, między innymi, zbieranie informacji o kulturze, języku i historii Rumunii (w czym nieocenioną pomocą dydaktyczną i naukową stanowiły długie rozmowy – często nocną porą, z właścicielka schroniska – panią Marileną) oraz organizacja wycieczek historycznych, śladami Polaków odwiedzających Góry Rodniańskie w XIX wieku - takich jak Stanisław Staszic, Wincenty Pol czy Hugon Zapałowicz. Góry te w Polsce międzywojennej nazywane były Alpami i stanowiły granicę Rzeczpospolitej. Sekcja szukała również odpowiedzi na poważne pytanie – „kim był hrabia Dracula?”, a znalezione odpowiedzi zostały zreferowane podczas mrożącej krew w żyłach prelekcji, po wysłuchaniu której, nikt nie miał ochoty na samotne oglądanie gwiazd i nocne spacery wokół schroniska. Okazało się jednak, że w znanej powszechnie opowieści wiele jest literackiej fikcji i XIX wiecznej fantazji Brama Stockera a historyczny pierwowzór – Vlad Palownik, mimo swego okrucieństwa, do dziś dla wielu mieszkańców Rumunii jest bohaterem narodowym.
W dzień prowadziliśmy badania. Nocami role się odmieniały. To właśnie ludność miejscowa, pasterze, turyści z innych krajów i każdy, kto akurat przebywał w okolicy, miał niepowtarzalną szansę poznać małą część polskiej kultury - w postaci piosenek partyzanckich, wojennych, patriotycznych i miłosnych. Głównym jej piewcą i przewodnikiem chóru był student, Przemek Nosal. W każdym razie każdy śpiewał jak najlepiej potrafił.
Ukoronowaniem całego obozu była wyprawa, której celem było zdobycie w starym, dobrym stylu (bez wsparcia z bazy i ze śpiewem) najwyższej góry pasma, oraz całych Karpat Wschodnich, liczącego 2303 metry - Pietrosula. Podczas dwudniowej wycieczki z ciężkimi plecakami mieliśmy masę przygód – nocleg w namiotach na wysokości około 2100 m n.p.m., przy silnym wietrze, siąpiącym deszczu i niskiej temperaturze; zgubienie się we mgle (oznakowanie szlaków w Rumunii jest „nieco” słabsze niż, dajmy na to, na Babiej Górze); bliskie spotkania z pasterzami i, przede wszystkim, ich sporymi psami; przeprawy przez górski potok przy użyciu lin. Do „ataku szczytu” jednak nie doszło, gdyż z powodu skrajnie trudnych warunków, odwołano go zgodnie w wyniku jednoznacznej decyzji opiekunów obozu. Mimo, iż wierzchołka nie osiągnęliśmy – ponad 40 kilometrowa wędrówka, wspólny nocleg i tym razem już naprawdę bliski kontakt z Alpami Rodniańskimi podobał się i z pewnością zapadł w pamięć do końca życia, każdemu uczestnikowi obozu.
Potem ruszyliśmy w kierunku granicy z Ukrainą. Wracając udało nam się odwiedzić tak ciekawe i oryginalne miejsca jak np. „wesoły cmentarz” w miejscowości Săpânţa. Następnie przeżyliśmy całonocną podróż ukraińskim pociągiem do Lwowa, a nie trzeba nikogo przekonywać, że przejażdżka ukraińskimi liniami kolejowymi i przeprawa przez granice, szczególnie polsko -ukraińską, dostarcza wrażeń niezapomnianych. Wszystko wynagrodził pobyt i zwiedzanie Lwowa z przewodnikiem, niejedna łza w oku pojawiła się także na Cmentarzu Orląt Lwowskich. W każde z tych wyjątkowych miejsc – warto wracać.

Opracowywane tematy badawcze podczas obozu:

  • Określenie wpływu intensywności i struktury wypasu na skład florystyczny wybranych użytków zielonych zlokalizowanych w Górach Rodniańskich.
  • Społeczne i kulturowe znaczenie wypasu zwierząt w wybranym rejonie Karpat Rumuńskich; porównanie do sytuacji w Karpatach Polskich.

 


Obóz Naukowy Alpy Piemonckie 2010



Na przełomie sierpnia i września 2010 roku studenci Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego wzięli udział w interdyscyplinarnym obozie naukowym w Alpach Włoskich – Pragelato. Uczestnikami obozu byli członkowie Sekcji Łąkarstwa, Sekcji ekologii lasu, Sekcji Geomatyki, Sekcji ornitologicznej, Sekcji kartografii (Uniwersytet Warszawski).
Jednymi z podstawowych celów wyjazdu było poznanie przyrody Alp Kotyjskich, zbadanie wpływu człowieka na badany rejon.
Sekcja łąkarstwa w składzie Jolanta Miller oraz Agata Piórko pod opieką dr inż. Piotra Kacorzyka prowadziła badania na temat: Wpływu czynników antropogenicznych oraz wysokości nad poziomem morza na skład florystyczny runi hal alpejskich w rejonie Clot della Soma”. Celem sekcji było określenie składu florystycznego zbiorowisk trawiastych oraz wpływu wypasu sylwopasteralnego na badanym obszarze. Badania terenowe pozwoliły na ocenę składu florystycznego metodą szacunkową Klappa na czterech wybranych powierzchniach badawczych. Wyodrębniono trzy grupy roślinności: trawy, motylkowate oraz pozostałe rośliny dwuliścienne a następnie określono procentowy udział roślin w poszczególnych grupach. Z badań wynika, że wysokości nad poziomem morza decyduje o składzie florystycznym badanych powierzchni. Wzrost wysokości spowodował zmniejszenie ilości występujących gatunków. Zauważono również zmianę składu gatunkowego roślin oraz zadarnienia na wypasanych powierzchniach.
Z przeprowadzonych obserwacji wynika, że należałoby wprowadzić wypas kontrolowany, który ograniczyłby rozwój gatunków niepożądanych i poprawił zadarnienie.
Podczas trwania obozu uczestnicy mieli również okazje zwiedzić Parco Naturale della Val Toncea i poznać charakterystyczne gatunki miejscowej roślinności oraz zapoznać się z zasadami bezpieczeństwa w górach.

Agata Piórko

 

Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie
Aleja Mickiewicza 21
31-120
Kraków
rektor[a]urk.edu.pl
12 633 62 45
12 662 42 51
NIP: 675 000 21 18
REGON: 000001815
© 2019 Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie
Projekt i wykonanie strony: Dział Informatyki UR
Redaktor strony: dr inż. Piotr Kacorzyk